Osiedle Białostoczek

Ostanie wpisy na blogu zdominowało niejako moje osiedle, a konkretnie zmiany na nim zachodzące. Wiecie już, że nie byłam i wciąż nie jestem zwolenniczką estakady puszczonej nad torami czyli ulicy ks. Michała Sopoćki. Pisałam o tym już kilkakrotnie. Jednak mleko się rozlało i trzeba pogodzić się z obecnym stanem rzeczy. Estakada ma jednak i jakieś plusy – można z niej pooglądać osiedle Białostoczek, i to z takiej perspektywy, z której wcześniej go nie znaliśmy. Zdjęcia, które publikuję w tym wpisie, zrobiłam w sierpniu 2018 roku. Tym razem pokażę Wam część osiedla z blokami, a nie tę z domami jednorodzinnymi i warsztatami policji. Może ktoś z Was zobaczy poniżej swój balkon albo swoje okna :)

Widok na warsztaty kolejowe oraz starą ulicę Sitarską. Domy jednorodzinne w obrębie ulic Giżyckiej, Oleckiej i Suwalskiej. W tyle bloki i wieżowce przy ulicy Radzymińskiej.

A z zieleni wyłaniają się „apartamenty Biedronka” przy 1000-lecia P.P. i Kombatantów. Po lewej stronie szeregówki przy Buskiej/Olsztyńskiej i okoliczne bloki.

Ul. Radzymińska 42, 44 i 46.

Na kolei. Fajnie zobaczyć to wszystko z góry :)

Na pierwszym planie tory w kierunku Sokółki oraz ulica Sitarska.

Do Sokółki? Augustowa? Suwałk? To tędy proszę :) W tle widoczny jest wiadukt nad torami na obwodówce.

Rondo i ulica Sitarska w stronę centrum.

Więcej zdjęć tego starego drewnianego domu z Suwalskiej znajdziecie we wpisie Jeden z ostatnich…

Reklamy

Ulica Sitarska / ulica Sopoćki

W moim subiektywnym rankingu zmian w mieście rok 2018 okazał się przełomowy. Zmieniło się najbliższe otoczenie na moim osiedlu i zamknął się pewien etap mojego życia, ponieważ miejsca związane z okresem mojego dzieciństwa definitywnie przestały istnieć. Osiedla Białostoczek i Antoniuk połączyła nowa ulica – ulica ks. Michała Sopoćki.

Nigdy nie ukrywałam, że nie jestem zwolenniczką budowy tej przeprawy i zdania nie zmieniłam. Dałam temu wyraz we wpisie Białostoczek w fazie zmian. Odnoszę wrażenie, że po początkowej euforii kierowców entuzjazm opadł. Ruch na ulicy Sopoćki nie jest chyba aż tak duży jak się spodziewano, także ten jeden pas udostępniony autom osobowym w zupełności wystarcza. Przy drodze pojawiły się ekrany akustyczne (niestety po jednej stronie tylko symboliczne). Faktycznie nie są zbyt ładne, ale w sytuacji, kiedy na osiedlu wyrosła taka przeskalowana estakada nic już brzydsze być nie może.

Z mojej bardzo osobistej perspektywy zmieniło się bardzo wiele. Osiedle przestaje być spokojnym i zielonym miejscem. Zniknęło mnóstwo drzew, a nowych nasadzeń nie widać. W rejonie ulicy Białostoczek również znika zieleń, ponieważ parkingi okazały się być ważniejsze. Idzie nowe. Asfaltowo-betonowe.

Wiedziałam, że nowa przeprawa drogowa prędzej czy później powstanie, dlatego robiłam zdjęcia ulicy Sitarskiej. Część z nich widzieliście już wcześniej na moim blogu, część jest jeszcze niepublikowana. Miłego wspominania…

PS A dzikie przejście przez tory między ulicami Sitarską i Wiatrakową „działa” w najlepsze. Żadna estakada go nie zastąpi.