Suraż

O bogatej historii tego miasta i jego dawnym znaczeniu na mapie Podlasia świadczą obecne do dziś w wielu podlaskich miastach ulice Surażskie tudzież nasza białostocka ulica Suraska, która w istocie skierowana jest w stronę tego niewielkiego dziś miasteczka nad Narwią. Droga do Suraża jest prosta, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Tak przynajmniej stwierdziła Magda, kiedy jechała tam wraz z innymi naszymi koleżankami z Jaroszówki. Po drodze dopatrzyła się jednego solidnego zakrętu. A poza tym hulaj dusza – trudno się zgubić, nawigacja cały czas każe jechać prosto. Dlaczego zatem tak mało się o Surażu mówi? Kojarzymy chociażby Doktorce czy Uhowo, a nawet malowniczo położone Bokiny, ale z Surażem konotacji jakby mniej. A może uogólniam? Może to specyfika mojego środowiska? Sama złapałam się na tym, że moja wiedza na temat tego maleńkiego dziś miasteczka jest nieadekwatna do jego chlubnej przeszłości. Los chciał, że pierwszy raz przypadkiem, a kolejny raz już całkiem świadomie i z planem, trafiłam w minione wakacje do Suraża.

Wszystko zaczęło się od wypoczynku i rekreacji. Z pełnym przekonaniem mogę Wam polecić pensjonat Bajdarka. Malowniczo położony, tuż nad samą rzeką, o doskonałym standardzie i ze świetnymi właścicielami (oraz uroczym psem właścicieli!). Miejsce idealne do wypoczynku, z sauną, baliami, polem biwakowym i sanitariatami wysokiej klasy. Wypożyczalnia rowerów, kajaki. Brzmię jak w reklamie, ale naprawdę nikt mi za te pochwały nie zapłacił :) To jedno z tych miejsc, do których można wyskoczyć na spokojny weekend. I potraktować jako bazę wypadową do eksploracji Narwiańskiego Parku Narodowego. Ma jeszcze jedną bezapelacyjną zaletę – znajduje się blisko Białegostoku.

Spośród zieleni wyłania się Bajdarka:

img_6963

Kolejną wizytę w Surażu zdominowała niestety przeddeszczowa pogoda. Chyba tylko wyjazd na Suwalszczyznę przypominał typowe letnie wakacje, natomiast większość wycieczek krajoznawczych po województwie upłynęła pod znakiem deszczu, z którym bawiliśmy się niczym w kotka i myszkę. Mimo wszystko postanowiliśmy zrealizować nasz plan chociaż w wersji minimum.

Suraż jest stary. Prawa miejskie otrzymał już w 1445 roku, jednak jego początki sięgają XI wieku. Strategiczne położenie nad Narwią miało wpływ na rozwój tego regionu, o czym świadczą liczne stanowiska archeologiczne w samym Surażu i ościennych miejscowościach. Do rejestru zabytków wpisany jest również układ przestrzenny miasta z dwoma rynkami – Ruskim i Lackim (dziś Kościelnym) – położonymi po przeciwległych brzegach rzeki. Polecam zapoznanie się z historią gminy Suraż i informacjami zebranymi na stronie Ciekawe Podlasie.

Jak Suraż wygląda dziś? Miasteczko jest senne, ciche i spokojne. Aleksander Cyrkulewski, pochodzący z Białorusi „webmaster i miłośnik podróży”, nie obszedł się z Surażem łagodnie. Na jego stronie możemy przeczytać, jakoby brakowało w Surażu jakiegokolwiek powodu do jego odwiedzenia: Cyrkulewski. Nie zgodzę się z panem Cyrkulewskim. A na pewno nie w tak dosadny sposób. Dzisiejszy Suraż faktycznie nie jest turystyczną perłą, jednak ma w sobie pewien klimat, który przekornie oddają zdjęcia zamieszczone na stronie. Centrum Suraża stanowi supermarket sieci Arhelan (Lubię ją – jest podlaska, ma w ofercie dużo podlaskich produktów, ceny również przyjemne. A jak wiecie, działam w myśl zasady „popieraj swoje”. Chciałabym jeszcze dodać, że w sklepie w Surażu udało mi się kupić mleko i śmietanę z Łap, na które natknęłam się już kiedyś we Wrocławiu, ale których to nigdzie nie znajduję w Białymstoku!). Przynajmniej takie odnieśliśmy wrażenie, ponieważ przed sklepem spotkaliśmy najwięcej ludzi w całej miejscowości. Obok znajduje się punkt informacji turystycznej, a także boisko nad Narwią, altanki i drewniane toalety. Nieopodal skwer (Rynek Ruski). Można też udać się w trasę szlakiem Konopielki, o którym piszą:

„Szlak samochodowy prowadzący dookoła Gminy Suraż przez; Kowale, Suraż, Zawyki, Doktorce, Lesznię, Zimnochy, Rynki, Średzińskie, Zawyki Fermę, Suraż. Nawiązuje do tytułu powieści E.Redlińskiego, która rozgrywa się na tym terenie. Po drodze zabytkowe zagrody z XIX w, świątynie i kapliczki, muzea, miejsca archeologiczne. W przyszłości oznakowany będzie tablicami z nazwami tematycznymi wsi i drogowskazami do miejsc krajoznawczych”.

img_6970

img_6971

img_6961

Polecam Wam również kompaktowe zestawienie innych szlaków biegnących przez gminę Suraż – tak ciekawie i tak blisko!

Nieopodal znajduje się most nad Narwią. Dostrzeżemy też tamtejszy kościół, który stoi na drugim końcu miasteczka.

img_6959

img_6958

img_6960

Rozczarowała nas Wczesnośredniowieczna Osada Słowiańska NAWIA, której zachęcające zdjęcia i opisy krążą po sieci. Nie wiem, czy to chwilowa słabość tego miejsca, czy może swoje lata świetności ma już za sobą. Niestety, zabudowania wyglądały na zniszczone, wokół walało się pełno śmieci. Zdecydowanie nie tego się spodziewaliśmy.

  • Powyższa krytyczna wypowiedź o osadzie wymaga sprostowania. Dopiero po dodaniu tego wpisu dowiedziałam się z komentarzy, że sprawa z osadą NAWIA prezentuje się nieco inaczej. Okazuje się bowiem, że została ona przeniesiona w nowe miejsce ze względu na pensjonat Bajdarka. To rozwiązuje zagadkę, dlaczego zdjęcia w Internecie przedstawiają NAWIĘ dużo ładniej niż ma to miejsce obecnie. Trzymam zatem kciuki, aby udało się ją zrekonstruować w nowym miejscu i żeby zaangażowanym w to ludziom nie zabrakło sił i chęci. Chciałabym podziękować komentatorom za naświetlenie tej sprawy. Wpis od razu koryguję, żeby kolejni Czytelnicy mieli prawdziwy ogląd sytuacji.

img_6957

img_6952

img_6953

img_6955

Rynek Kościelny imponuje rozmiarami. Jest długi, szeroki, na środku porośnięty drzewami, pośród których stoi kapliczka. Ponoć w tym samym miejscu, w którym kiedyś stał ratusz miejski. Ulice wokół placu wyłożone są kocimi łbami. Przed kapliczką ustawiono kilka ławek i kosz na śmieci. Byliśmy jedynymi ludźmi na Rynku. A nasze auto jako jedyne stało zaparkowane na przykościelnym parkingu.

img_6937

img_6938

img_6939

Od Rynku odchodzi ulica Zakościelna (dawna Lacka) i prowadzi nas do zabytkowego kościoła p.w. Bożego Ciała.

img_6934

img_6935

img_6928

img_6932

img_6933

Ulicą Zamkową, również odchodzącą od Rynku, dotrzemy do Góry Zamkowej. Dziś to tylko wzniesienie, z którego widać dolinę Narwi, ale historię ma ten pagórek przebogatą. Przeczytacie o niej na wspomnianej stronie.

img_6941

img_6940

img_6951

img_6950

img_6942

img_6931

img_6945

Suraż to jedno z tych podlaskich miasteczek, które czasy świetności mają za sobą. Kiedyś odwiedzane przez królów, rozwijające się na długo przed rozwojem obecnej stolicy województwa. Dziś senne i pogrążone w marazmie. W Surażu musimy sobie dużo wyobrażać. Ponieważ wszystko, o czym piszą w przewodnikach, już było. Dziś nawet oba Rynki nie przypominają swojej pierwotnej funkcji. Grodziska nie wyróżniają się niczym poza rzeźbą terenu. W Surażu musimy włączyć wyobraźnię. Ale za darmo otrzymujemy piękno przyrody, rzekę Narew, która jest na wyciągnięcie ręki oraz tę upragnioną przez mieszczuchów ciszę. To oczywiście spojrzenie z perspektywy przyjezdnego.

Do Suraża wrócimy. Nie zdążyliśmy zwiedzić zachwalanych muzeów: archeologiczno-etnograficznego oraz kapliczek. Mieliśmy też pogodowego pecha. A przez to mało zdjęć, no bo ileż można fotografować szare niebo? A marzą mi się zdjęcia słonecznego Suraża, z niebieskim niebem, prawdziwie zielonymi łąkami i piękną Narwią. Zupełnie takie jak tutaj!

Przed kolejną wizytą wypadałoby odświeżyć w pamięci „Konopielkę”. Bo Suraż to dziwne miasto, dziwna okolica.

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Suraż

  1. Miło się czyta taką recenzę swojej rodzinnej miejscowości. Jedno muszę Pani wyjaśnić. Osada Nawia funkcjonowała dobrze, będąc duża atrakcją, przyjmując gości do czasu gdy nie została wyrzucona i na siłę przeniesiona na drugą stronę ulicy (dosłownie rozebrana) przez właścicieli lubianej przez Panią Bajdarki. Właściciele o tym nie wspomnieli?

    • Dziękuję za informację! To rzuca jednak pewien cień na Bajdarkę – przyznaję, że o tym nie wiedziałam. Dodam sprostowanie w treści postu, ponieważ w kontekście tych wydarzeń moja opinia o Nawii faktycznie jest krzywdząca.

  2. Pragnę sprostować Pani krytyczną wypowiedź o osadzie Nawia w Surażu. Osada przez lata znajdowała się na terenie na którym obecnie prowadzi działalność Bajdarka. Z przyczyn niezależnych od nas, musieliśmy przenieść się (chaty, wieże, palisada i inne sprzęty) na działkę po drugiej stronie drogi. Była to ciężka praca wymagająca użycia dźwigów i zaangażowania wielu osób. Stan w jakim obecnie znajduje się Nawia, miejmy nadzieję, że jak najszybciej ulegnie poprawie. Z działalnością społeczną jest tak, że głosy krytyki znajdą się zawsze, a chętnych do pomocy ze świeczką szukać.

    Odsyłam do chociażby Google Street View i naszego profilu na Facebooku. Zorientuje się Pani jak sytuacja wyglądała przed przenosinami.

    • Tak jak w moim komentarzu powyżej – nie miałam tej wiedzy, ale teraz wszystko wygląda już zupełnie inaczej. Napiszę zaraz sprostowanie na blogu, żeby ewentualni przyszli czytelnicy mieli pełen obraz sytuacji. Dziękuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s