Białystok w województwie lubelskim

Jak już wiecie z moich poprzednich wpisów i relacji na gorąco na moim fejsbukowym profilu, zjeździliśmy w te wakacje kawał Europy i Polski. Nasza decyzja o swoistym tour de Pologne była szybka i w pewnym stopniu spontaniczna. Bardzo chciałam pojechać ponownie do Sandomierza, ponieważ miasto przypadło mi do gustu podczas poprzedniej wizyty i pomyślałam, że to dobry wstęp do nowego sezonu „Ojca Mateusza” (to jedyny polski serial, który w miarę regularnie oglądam w telewizji). Sandomierz nas nie zawiódł, Stare Miasto jest tam wprawdzie niewielkie, ale klimatyczne i przyjemnie jest sobie po nim tak po prostu pochodzić i pooglądać biżuterię z krzemieniem pasiastym na wystawach galerii ;) Dalsza część podróży była już bardziej spontaniczna. Pojechaliśmy do Łańcuta, gdyż bardzo chciałam zobaczyć tamtejszy zamek na żywo (jako dziecko wertowałam nagminnie album o tym miejscu i znałam go na pamięć). Z Łańcuta tylko rzut beretem do Rzeszowa, w którym wcześniej nigdy nie byłam. Mają tam dużo starszy Rynek niż nasz, ładny ratusz, ale nawet Janusz stwierdził (a on jest jednak bardziej obiektywny niż ja w osądach Białegostoku), że ten rzeszowski Rynek nie ma klimatu i bardziej podoba mu się na naszym Rynku Kościuszki (mnie również, naprawdę!). Rzeszów jest sporo mniejszy niż Białystok, ale przebija nas na pewno pod względem galerii handlowych – takich molochów nie powstydziłaby się i sama Warszawa ;) W Białymstoku nie jest zatem jeszcze tak źle ;) Wiadomo jednak, że w kwestiach gospodarczych i infrastrukturze Rzeszów ma przewagę nad Białymstokiem… Zwiedziliśmy zatem miasto i pojechaliśmy do Zamościa. Z Zamościa mieliśmy jechać do Chełma, ale przy wieczornym piwie vis a vis zamojskiego ratusza przypomniało mi się, że na Zamojszczyźnie jest przecież wieś o nazwie Białystok… Wprawdzie w zupełnie innym kierunku niż Chełm, no ale kiedy nadarzy się okazja, żeby znów pojeździć sobie po południowo-wschodniej Polsce? Dawaj, Janusz, do Białegostoku! Na google maps namierzyliśmy wieś Białystok. Jechaliśmy po drogach trzeciej kategorii. Krajobrazy przepiękne, zupełnie inne niż na Podlasiu – dużo pól, pagórków, prawie zero lasów. Na dodatek w powietrzu czuć było swąd spalenizny, a na horyzoncie unosił się dym w odcieniach szarości i ultramaryny – trudno to opisać. Okazało się, że na Ukrainie (a to naprawdę niedaleko stamtąd) paliły się od kilku tygodni torfowiska… Szczerze współczuję ludziom mieszkającym w okolicy, ponieważ trudno było tam wytrzymać dłużej na „świeżym” powietrzu, nie mówiąc już o przewietrzeniu domu. Jechaliśmy przez maleńkie wsie, zgodnie z google maps, minęliśmy Liski i z utęsknieniem czekaliśmy na Białystok. Okazało się, że we wsi nie ma już tablicy z nazwą miejscowości, więc mój misterny plan sfotografowania się na jej tle legł w gruzach. Nie daliśmy za wygraną i postanowiliśmy zwiedzić ten maleńki Białystok! Zobaczcie najpierw na mapie, gdzie dokładnie znajduje się ta senna osada:

Białystok_google_mapa

Informacje o wsi Białystok znajdziecie również na Wikipedii: Białystok (województwo lubelskie). Nie wiem, na ile aktualne są te dane, ale raczej nie mieszka tam aż 160 osób… My spotkaliśmy kilkoro starszych ludzi, jedna z babć karmiła gęsi w swoim ogrodzie, zainteresował się nami miejscowy czarny piesek, a co ciekawsze, minęliśmy również trójkę dzieci na rowerach. Wieś ma dwie ulice, które prowadzą na pole i tam też się urywają. Stoi w niej kilka raczej prostych i niezamożnych domów, jedna kapliczka, zdezelowany przystanek PKS przy „głównej” szosie, a za bramą znajduje się teren dawnego PGR-u.

Zwiedzam osadę:

DSC_0660

Kapliczka, obdarta tablica ogłoszeń i druga ulica we wsi:

IMG_4818

IMG_4819

IMG_4820

IMG_4822

Główna ulica we wsi i napotkany pies:

DSC_0668

IMG_4821

IMG_4828

Dawne Państwowe Gospodarstwo Rolne:

IMG_4817

IMG_4823

Wieś sprawia raczej smutne wrażenie, na pewno nie jest to idylliczna osada na końcu świata, w której człowiek z miejsca chciałby się zaszyć na zimę przy kominku i czytać opasłe tomiska. Cieszę się, że udało mi się tam jednak dotrzeć i że dzięki temu mogę opublikować te być może pierwsze zdjęcia wsi Białystok w Internecie. Gdyby nie moje wrodzone zamiłowanie do map, pewnie nigdy nie dowiedziałabym się o istnieniu tej sennej miejscowości. Na szczęście dla mnie samej i dla Was lubię je jednak wertować, dzięki czemu udaje mi się czasem znaleźć takie kwiatki :) Białystok pozdrawia Białystok!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s