Wyrwa w pamięci

Trudno było nie zauważyć w Białymstoku wszelkich działań w ramach bardzo ciekawego i potrzebnego projektu „Wyrwa w pamięci”, który miał na celu przybliżenie obecnym, szczególnie młodym, mieszkańcom miasta trudnej i bolesnej historii Białegostoku. Na pewno wielu z Was mijało fotografie przedwojennych białostoczan, chociażby przy ulicy Sienkiewicza czy Waryńskiego. Fotografie nietypowe, ponieważ z białą plamą, z tą tytułową wyrwą w pamięci. W latach 1940-1941 co piąty (aż trudno w to uwierzyć!) mieszkaniec Białegostoku został deportowany na Sybir. Nietrudno sobie wyobrazić, jak mocno wydarzenia te wpłynęły na charakter miasta. Muzeum Wojska w Białymstoku w bardzo ciekawy sposób podjęło ten temat. Oprócz fotografii uwagę białostoczan przykuły i inne wydarzenia tematyczne, o czym dokładnie możecie przeczytać tutaj. O projekcie możecie również posłuchać w reportażu Joanny Sikory z Polskiego Radia Białystok: reportaż. W 2016 roku ma ruszyć w Białymstoku Muzeum Sybiru, wzorowane w założeniach na odnoszącym ogromne sukcesy Muzeum Powstania Warszawskiego. Czas leci, a działań na Węglówce, gdzie muzeum ma się w przyszłości znajdować, na razie nie widać … Trzymam oczywiście kciuki za to przedsięwzięcie, ale nie uwierzę, póki nie zobaczę …

IMG_1948

IMG_1931

IMG_1938

IMG_1940

IMG_1941

IMG_1942

IMG_1943

IMG_1944

IMG_1945

IMG_1946

IMG_1947

W tematykę projektu wpisuje się również wystawa plenerowa o syberyjskim Białymstoku, którą możecie oglądać na ogrodzeniu Ogrodu Branickich. O idei tej wystawy możecie przeczytać tutaj.

IMG_2206

zgadywanki

Nie wiem, jaka jest dziś pogoda w Białymstoku. W Warszawie jest ciemno i leje. I tak w sumie od kilku dni. Na poprawę nastroju mam dla Was zagadkę z przymrużeniem oka :) Jaka to marka i jaki to model samochodu pod banderą Jardu? :) Co jak co, ale jednak mało jest takich nietypowych aut w Białymstoku ;)

IMG_1985

Myszka Miki :)

Kto tamtędy nie przejeżdża, pewnie nawet nie wie, jakie pozytywne graffiti mamy w Białymstoku :) W starym tunelu pod torami przy ulicy Hetmańskiej namnożyło się trochę ciekawych malowideł. Do tunelu wprawdzie nie weszłam, wstęp jest wszak wzbroniony, ale tuż przed nim dostrzegłam jeszcze wesołą Myszkę Miki. Zwiedzając miasto na rowerze można jednak natknąć się na coś nowego! A skoro już o tunelu mowa – czy ktoś z Was ma jakąś wizję, co w tym, bądź co bądź, zabytkowym miejscu mogłoby się znajdować? Czy wszechobecna wilgoć w murach uniemożliwia realizację wszystkich pomysłów?

DSC_0538

To był maj, pachniał Park Zwierzyniecki …

Przez moje blogowe zaległości materiał o majówce wrzucam pod koniec czerwca. Na publikację czekają już kolejne zdjęcia z niedawnej „czerwcówki”, którą przyszło mi w tym roku spędzać w Białymstoku, a nie na Śląsku jak w latach ubiegłych. Ale po kolei. Być może pamiętacie mój najnowszy post o Bojarach i moje zachwyty nad tą dzielnicą w wiosennej odsłonie. Podczas rowerowej eskapady zjeździliśmy pierwszego maja pół miasta, podobnie jak rok wcześniej. Byliśmy na Węglówce, ale o niej w osobnym poście, na Bojarach, na Rynku Kościuszki w centrum pikników unijno-rodzinnych, ale tam akurat długo nie zagrzaliśmy miejsca, w Zwierzyńcu, w Alei Jana Pawła II przy Reducie Obrońców Białegostoku, na Dziesięcinach, Antoniuku i hohoho! Tradycyjnie machnęliśmy kilkadziesiąt kilometrów. Wciąż będę chwalić białostockie ścieżki rowerowe, chociaż za kilka występków typu przejście podziemne z niewygodnymi rynnami UM należą się surowe baty. Mając jednak na co dzień obraz ścieżek rowerowych w Warszawie, zdecydowanie wolę te białostockie. Pewnie część z Was zacznie mnie krytykować, ale akurat tym razem, mimo wszystko, stanę w obronie ścieżek – naprawdę nie jest tak źle jak to przeróżne grupy i stowarzyszenia przedstawiają :) Wróćmy jednak do majówki. Zwierzyniec wiosną zachwyca prawie tak samo jak jesienią, ale w moim osobistym rankingu jesień jednak wygrywa (dla porównania zapraszam tutaj: Spacer doskonały!). W ogóle najbardziej lubię Białystok jesienią i to wcale nie dlatego, że jesienią mam urodziny ;) Strasznie rozczarowało mnie natomiast otoczenie pomnika Reduty Obrony Miasta Białegostoku, o której pisałam już tutaj. Tuż obok pobudowano osiedle bloków. Owszem, nawet ładnych, ale jak można było zniszczyć taki dobry punkt obserwacyjny! Teraz nawet niezręcznie jest tam przysiąść, bo co chwila na którymś balkonie ktoś pali papierosa, rozwiesza pranie … To nie pierwszy i niestety nie ostatni dowód na brak jakiejkolwiek myśli planistycznej w Białymstoku. Wszędzie tylko te bloki, bloczyska, deweloperka! Na każdym skrawku przestrzeni. Nie liczy się miasto, nie liczy się wygląd, liczy się KASA we własnej kieszeni! Nienawidzę tych nowych bloczysk wciskanych dosłownie wszędzie. Wstyd i prowincjonalne interesy lokalnych polityków i deweloperów, sukcesywne niszczenie miasta … Obciach dla Białegostoku.

Z Rynku Kościuszki zmyliśmy się w tempie ekspresowym … Festyny unijne, dziki tłum ludzi – niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam!

IMG_1969

IMG_1970

W Zwierzyńcu można było odetchnąć i nacieszyć oczy soczystą zielenią :)

IMG_1971

IMG_1972

IMG_1975

IMG_1976

IMG_1977

Po drodze spotkaliśmy trochę tulipanów. Central wraz z kasztanowcem prezentują się naprawdę stylowo :)

IMG_1980

IMG_1981

IMG_1982

No i te nieszczęsne bloki tuż za płotem Reduty …

IMG_1988

IMG_1991

Na koniec jeszcze wesoła łąka na osiedlu :)

IMG_1993

NEON (17)

Podczas ostatniej przejażdżki rowerowej udało mi się wreszcie zrobić zdjęcie napisu „SADY ANTONIUKOWSKIE” na jednym z bloków na tym osiedlu. Na tym stelażu musiał być chyba kiedyś umieszczony neon, prawda? Ja nie jestem w stanie przypomnieć sobie, czy ten napis kiedyś ładnie świecił, ale może są wśród Was nieco starsi ode mnie, którzy wiedzą, jak było naprawdę :)

IMG_1983