zgadywanki

Z poprzednimi zagadkami poradziliście sobie śpiewająco :) I tym razem na pewno znajdzie się wśród Was ktoś, kto bez problemu zlokalizuje ten dom. Czy kiedykolwiek doczeka się on zasłużonego remontu? Czy tak jak wiele wartościowych drewniaków na Bojarach pewnej nocy przypadkiem spłonie? Smutne, że drewniana zabudowa niszczeje, gdy na przykład w Finlandii odnawia się drewniane domy w miastach i jakoś nikt nie robi z tego problemu … To chyba tylko taka polska mentalność, że jak coś stoi w mieście, z urzędu ma być murowane. Tak jak metro może jeździć tylko pod ziemią i nie wyjeżdża na powierzchnię, nawet jeśli koszt budowy znacznie by się zmniejszył …

IMG_1557

Reklamy

Niedziela w lesie :)

Korzystając z wyjątkowo przyjaznej aury, pojechaliśmy dziś zaczerpnąć świeżego powietrza. Zahaczyliśmy o mogiłę powstańców listopadowych w Kopnej Górze za Sokołdą, a później udaliśmy się na spacer do jednego z pobliskich lasów. Tym razem nie zajrzeliśmy do arboretum, ale oczywiście serdecznie je wszystkim polecam. Pogoda była wybitnie „niezdjęciowa”, szkoda, że wzorem dni poprzednich, nie świeciło słońce, no ale chyba i tak narzekać nie powinniśmy, to przecież koniec grudnia :)

Cmentarz powstańczy w Kopnej Górze zbudowano w grudniu 2012 roku. Wcześniej stały tam tylko trzy drewniane krzyże, które zachowano oczywiście na swoim miejscu. Do tej pory widziałam je zawsze tylko z samochodu, dziś udało się zajechać na parking i na spokojnie wszystko obejrzeć. Cmentarz wykonano bardzo porządnie. Poniżej zamieszczam zdjęcia tablicy informacyjnej. Kliknijcie w nie i przeczytajcie.

IMG_1610

IMG_1611

IMG_1614

IMG_1616

IMG_1617 IMG_1618 IMG_1619

W lesie spokój i świeże powietrze :) Można się trochę powygłupiać, znaleźć fajny kijek …

IMG_1621

IMG_1629

IMG_1632

Po spacerze udaliśmy się przez Krynki do Kruszynian. Nie, nie do meczetu :) Tylko w tym roku byłam w nim dwa razy, a ile razy w życiu – tego nie umiem powiedzieć. Pojechaliśmy na obiad do Tatarskiej Jurty, tzn. do Dżennety :) Jedzenie jak zwykle pyszne, a przy stole obok bonus – Włodzimierz Zientarski z ekipą.

zgadywanki

Koleżanka powiedziała mi wczoraj, że moje blogowe zagadki wcale nie są takie łatwe :) No może czasem trafią się trudniejsze, ale jednak prawie zawsze znajdzie się ktoś, kto odgadnie, gdzie zostało wykonane zdjęcie! Gratuluję! Dziś trzydziesta „zgadywanka”. Naprawdę nie jest trudna!

IMG_1577

Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco :P

Gdybyśmy zapytali białostoczan, która z inwestycji miejskich jest zupełnie niepotrzebna, większość wskazałaby zapewne na otwarte przed kilkoma dniami przejście podziemne na skrzyżowaniu Alei Piłsudskiego i ulicy Sienkiewicza. To doskonały przykład marnowania pieniędzy z dotacji unijnych, inne miasta powinny się od nas uczyć, czego robić nie należy! Ale chyba nie o taki rozgłos nam chodzi, prawda? Przejście podziemne samo w sobie jest reliktem, odchodzi się od takich rozwiązań, a jeżeli już się je stosuje, to obowiązkowo ze schodami ruchomymi i windami. Nasze przejście poszczycić się może co najwyżej schodami betonowymi. Windy mają działać w przyszłości. Oczywiście miasto zasłania się argumentami w stylu „i tak otworzyliśmy wcześniej niż planowano, więc przestańcie narzekać”. Osoby starsze, rodzice z dziećmi w wózkach i niepełnosprawni mają zatem „pod górkę”. Pozostaje trzymać kciuki, że windy po otwarciu będą sprawne. W przeciwnym razie należy liczyć się ze starszymi babciami wbijającymi się na jezdnię (sama taki przypadek wczoraj widziałam). W jaki sposób przejście podziemne ma usprawnić ruch? Nie wiem. Pokonanie skrzyżowania zajmie więcej czasu. Samochody i tak stoją na światłach, przecież to nie estakada! Ale piesi mają zejść pod ziemię. Nasze miasto chciało chyba sprawić wrażenie większego niż jest. A przy okazji wyrzuciło kupę kasy w błoto. Albo wspomogło zaprzyjaźnione firmy wykonawcze. Trudno nie odnieść takiego wrażenia. Na nic sprzeciw mieszkańców, ma być metropolia, ma być przejście podziemne jak na Rondzie Dmowskiego w Warszawie i tyle! Prezydent Truskolaski podróżuje po świecie i się zna! Już nie mogę doczekać się wiosny, kiedy będę sprowadzała i wprowadzała rower po tych chybionych szynach! Kondycja mi się polepszy na pewno! A akcja otwarcia przejścia o poranku z darmową kawą z plastikowych kubeczków jest tak groteskowa, że aż trudno mi o niej pisać! Jedyna pozytywna sprawa: skoro już mamy to niechciane przejście, mieszkańcy dowiedzą się, jak daleko ze skrzyżowania na Biegun Północny lub do katedry! Hurra! Uczymy się przez całe życie!

IMG_1513 IMG_1514 IMG_1515 IMG_1516 IMG_1517

IMG_1518

IMG_1520

Zima w Białymstoku?

Nie w te święta :) Osobiście nie tęsknię za śniegiem, ponieważ zima była i jest najmniej lubianą przeze mnie porą roku. Jeszcze kilka lat temu mówiłam, że Boże Narodzenie bez śniegu pozbawione jest pewnego uroku, jednak im starsza jestem, tym bardziej staję się wygodna :) Nie lubię śniegu, nie lubię brei na chodnikach, soli na ulicach i zacieków na butach. Niektórzy z Was mogą jednak tęsknić za typowo zimową aurą, dlatego przejrzałam światową sieć i wybrałam dla Was kilka zdjęć białego Białegostoku :) Byle do wiosny!

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

I DAR ŚNIEGU w Białymstoku ;) Ktoś za nim tęskni? :)

Jest taki dzień. Bardzo ciepły, choć grudniowy :)

Tak ciepłych Świąt Bożego Narodzenia chyba nie pamiętam :) Śnieg towarzyszył nam w ostatnich latach wprawdzie coraz rzadziej, ale dla równowagi zazwyczaj siąpił deszcz i pogoda nie zachęcała do wychodzenia z domu. W tym roku to jednak zupełnie inna historia! Pewnie odbije się to na nas jeszcze nie raz, będziemy narzekać na śnieg w marcu i chłodną wiosnę, ale póki co cieszę się chwilą i już nastawiam się na kolejny spacer jutro! W związku z różnymi wydarzeniami z ostatnich miesięcy reprezentuję w tym roku podejście zbliżone do „Grinch – świąt nie będzie”. Mam nadzieję, że za rok wrócę do nastrojów znanych z amerykańskich piosenek świątecznych i znowu będę się cieszyła na Boże Narodzenie. Trzymajcie kciuki ;)

Korzystając z wyjątkowo pięknej, niemalże wiosennej pogody, poszliśmy dziś z Rodzicami na długi świąteczny spacer. Mówię Wam – to naprawdę świetna sprawa! W przyszłym roku tylko śnieżyca lub ulewa zatrzyma mnie w domu! Polecam świąteczne spacerowanie! Naprawdę dużo ludzi wyszło do parku, do zoo i oczywiście na Rynek.

Trawa zielona niczym na wiosnę!

IMG_1470

Biała wylała ;) A kaczki są dosłownie wszędzie!

IMG_1473

IMG_1475

IMG_1476

Ochrona nieobecna, więc można pochodzić po fontannie ;)

IMG_1477

IMG_1478

W stawie „Serduszko” też sporo kaczych przyjaciół ;)

IMG_1479

Niebo błękitne niczym latem w Lizbonie ;)

IMG_1481

W zoo najwięcej sympatii zaskarbił sobie tradycyjnie miś Grześ. Jola jak zwykle chodziła w oddali po drugiej stronie wybiegu. Polski wilk z Poczopka dogadał się już chyba z kumplami spod Berlina ;) Widzicie, ja zawsze uważałam, że warto znać język niemiecki! Udało się nam też spotkać sympatyczną wiewiórkę, która wcinała żołędzie. W karmnikach sporo ptaków. Kawelin jak zwykle niewzruszony, w parku mnóstwo ludzi na spacerach z psami. A na Rynku zagubiony pluszowy przyjaciel. Pewnie jakaś dziewczynka przepłakała całe popołudnie …

IMG_1482

IMG_1483

IMG_1486

IMG_1492

IMG_1494

IMG_1500

IMG_1501

IMG_1504

Nie zabrakło też rowerzystów (akurat na tej ścieżce nie ma żadnego, ale proszę na mnie nie krzyczeć – po prostu bardzo ją lubię). W sumie, gdyby się odpowiednio ubrać, można by było pojeździć na rowerze w Boże Narodzenie :) Ja już nie mogę doczekać się wiosny, kiedy znowu będę mogła bić kolejne rekordy na białostockich ścieżkach rowerowych!

IMG_1487

Kiedy jestem w Zwierzyńcu, nachodzi mnie chęć do uprawiania sportu. Zazwyczaj znika zaraz po jego opuszczeniu …

IMG_1491

A u Branickich i na Rynku bez zmian …

IMG_1499

IMG_1505

Po południu byliśmy jeszcze w Parku Lubomirskich. Tam najładniej jest wprawdzie jesienią, ale i tak chciało się nam tam pojechać. Wnioski: są kaczki ;) A pałacyk powoli zaczyna popadać w ruinę :(

IMG_1526

IMG_1528

IMG_1523

IMG_1524Jutro też jest dzień! Ochota na spacer? :)