„Białystok i okolice”

W czasie deszczu dzieci się nudzą … Jak widać duże dzieci również. Niepocieszona faktem, iż ciągle pada i nie mogę zrobić nowych zdjęć na bloga, postanowiłam poszukać materiałów na bloga w domu. I znalazłam. Nie tylko album o Bojarach, ale i stary przewodnik „Białystok i okolice” z roku 1956. Kupiłam go kiedyś za grosze na allegro. Jest to książka do bólu propagandowa, ale ciekawa jako pewnego rodzaju eksponat. I w wielu kwestiach wciąż aktualna … Przekonacie się o tym sami, kiedy przeczytacie wybrane przeze mnie teksty. Zdjęcia teksów wrzucę w dużej rozdzielczości, abyście swobodnie mogli poczytać o Białymstoku, najbrzydszym mieście w Polsce … :) Kompletnie rozbraja mnie tekst z rozdziału „Białystok przyszłości”. Jak widać wielu planów nie udało się zrealizować do dziś, a o przemysłowej przeszłości miasta przyjdzie nam chyba powoli zapomnieć :( Uwagę moją przykuły również apele o kulturalną turystykę i ochronę lasów :) I ciekawe reklamy zamieszczone na końcu tej publikacji :) Miłego oglądania!

IMG_1183

IMG_1184

Kilka ciekawych zdjęć. Jakość żadna, ale niektóre ujęcia interesujące!

IMG_1187

IMG_1188

IMG_1189

IMG_1190

IMG_1194

W książce znajdziemy również plan miasta Białegostoku. Możecie go powiększyć.

IMG_1191

A oto wspomniane apele!

IMG_1197 IMG_1198IMG_1199 IMG_1200 IMG_1201 IMG_1202 IMG_1203

A teraz przerwa na reklamę!

IMG_1205 IMG_1206IMG_1207 IMG_1208 IMG_1209 IMG_1210 IMG_1211 IMG_1212 IMG_1213 IMG_1214 IMG_1215 IMG_1216 IMG_1217

Najlepsze zostawiłam na koniec. Najsmutniejszy jest fakt, że te teksty wciąż w dużej mierze są aktualne … (Kliknijcie, powiększcie i przeczytajcie!)

IMG_1185 IMG_1186 IMG_1192 IMG_1193

„Nie ma jak Polska”. I Podlasie. I Białystok :)

Moi wierni Czytelnicy na pewno dobrze wiedzą, że lubię wszelkiej maści programy turystyczno-krajoznawcze. Zawsze staram się Wam polecać na bieżąco nowe odcinki takich serii jak „Nie ma jak Polska” lub „Polska według Kreta” (jeśli dotyczą Podlasia, choć tak naprawdę wszystkie miło się ogląda, bo Polska nie jest przecież nudnym krajem!). Nie mam jednak telewizora, już od pięciu lat! Zaległości nadrabiam w domu lub w Internecie. Najchętniej w niedzielne przedpołudnia, do porannej kawy. Tak to chyba wyniosłam z domu, bo po śniadaniu zawsze siadaliśmy z kawą przed telewizorem i oglądaliśmy jakieś ciekawe programy. Tak, kiedyś było ich więcej :) Ale, ale. Jutro niedziela. Może ktoś z Was skusi się na małą turystyczną podróż po Podlasiu i Białymstoku? Specjalnie dla Was wybrałam te podlaskie wątki. Oto one :)

Podlaskie szlakiem historii i natury

Białystok i Augustów

Biebrza

Dwa pierwsze odcinki znajdziecie również na youtubie na kanale Opery i Filharmonii Podlaskiej. To opcja dla tych, którzy mają problemy z wtyczką SilverLight :)

A kiedy złapiecie już bakcyla i będziecie chcieć więcej, zawsze możecie obejrzeć lokalne odcinki „Polski według Kreta” :)

Supraśl

Podlasie

Białystok

Białowieża

Biebrza

I jeszcze coś, wprawdzie już nie Podlasie, ale województwo podlaskie :) A osobiście moje ulubione tereny na krótkie wypady :)

Dolina Rospudy

Pojezierze Suwalskie

Lato, ach to ty!

Tydzień temu wróciłam do Polski po dłuższej nieobecności. Miałam nadzieję nacieszyć się jeszcze latem, ale pogoda do końca letnia nie jest. Na dzisiejszą noc zapowiadano w Białymstoku ponoć tylko 4 stopnie … Byłam przez kilka dni w Białymstoku, na weekend powróciłam do Warszawy. Nie udało mi się posiedzieć w ogrodzie, ponieważ niemalże bez przerwy lało. I za ciepło też nie było. Wyciągnęłam z szafy moją domową bluzę Levis’a, jeszcze z okresu szkoły :) I nie zrobiłam właściwie żadnych zdjęć :( Ale we wrześniu postaram się jeszcze raz wpaść do domu z wizytą. Może wtedy się uda? Moją uwagę przykuły tym razem jednak dwa balkony w kamienicach przy ulicy Waszyngtona. Tak ładnie ukwiecone :) Chociaż tam można było poczuć, że jednak wciąż mamy lato :)

IMG_1219

IMG_1221

„Bojary 2”

W nawiązaniu do mojego poprzedniego wpisu, polecam Wam książkę, która ukazała się dzięki zaangażowaniu Centrum Ludwika Zamenhofa w Białymstoku i mieszkańcom Bojar. To już druga część albumu o Bojarach właśnie. Pierwszej nie udało mi się zdobyć, tę natomiast zakupiłam Tacie w prezencie (też lubi Bojary, stare zdjęcia i nie może przeboleć dewastacji tego miejsca). Naprawdę przyjemna lektura i kopalnia starych fotografii. Już Was kiedyś do tego zachęcałam, ale powtórzę mój apel i dziś. Poszukajcie w Waszych rodzinnych albumach zdjęć przodków z Białymstokiem w tle :) Moja Babcia zrobiła już pewien czas temu karierę na tym blogu, a wszystko dzięki fotografii spacerowej :)

IMG_1178

IMG_1180

IMG_1182

Polskim Busem do Białegostoku

Wczoraj Janusz pokazał mi filmik o podróży Polskim Busem do i z Białegostoku. Od razu zastrzegł: „Aniu, tylko się nie denerwuj, to przecież TVN” :) Po mieście „oprowadza” pewnie znany reporter (Jakub Porada, urodzony w Kielcach), pokazuje niewiele, ale w sumie w niezłym świetle. Do gustu nie przypadły mu jednak Bojary, zachwalane w Internecie jako urokliwe osiedle drewnianych domków w centrum miasta. I trudno mi się z nim nie zgodzić! Reklamowanie Bojar po ich bezczelnej „przypadkowej” dewastacji, jest bądź co bądź nie fair. Ja osobiście Bojary lubię, bo potrafię sobie wyobrazić, jak mogły wyglądać wcześniej, poza tym jestem „swój człowiek” i łatwiej jest mi pewne kwestie zrozumieć. Ale ktoś z zewnątrz naprawdę nie musi umieć sobie tego unaocznić, no bo w sumie niby jak? Stoją sobie domki, stare i nowe, niektóre stare obłożone białym sidingiem. Co kilka domków dziura – po „pożarze” dom przestał istnieć, ale za kilka(naście) lat na pewno ktoś w tym miejscu pobuduje nową rezydencję, a jeszcze lepiej blok mieszkalny, żeby dało się na tym zarobić … Jak wytłumaczyć fakt, że na szlaku architektury drewnianej (nowym szlaku!) uwzględnione są jeszcze te domy, które niedawno przypadkiem się zapaliły, oczywiście w nocy, i ich szkielet musiał zostać rozebrany? Jak można mamić turystów taką „atrakcją”, która dla osoby przyjezdnej jawi się niczym nieudany romans wsi z miastem? Naprawdę podziwiam mieszkańców Bojar (tych autentycznych oczywiście), którzy od lat zabiegają o zachowanie w godnej formie choć tych części ich dzielnicy, w których można byłoby poczuć jeszcze ten dawny klimat. Podziwiam inicjatywy Centrum Ludwika Zamenhofa – dwa albumy o Bojarach i organizowane przezeń wystawy. Podziwiam wywalczoną niedawno ścieżkę spacerową na Bojarach. Ale dopóki to wszystko pozostanie tylko na papierze, a szacowne miasto nie weźmie się wreszcie raz a dobrze do roboty i nie ochroni we właściwej formie pozostałości Bojar, wszystkie te cudowne szlaki Bojarom nie pomogą. Wręcz przeciwnie – przyczynią się do rozczarowania turystów, którzy zamiast wiejskiej idylli w środku miasta napotkają zwyczajny polski szpetny eklektyzm.

A tu dla przypomnienia mój post o Bojarach. Rok  2010: Tajemnicze Bojary

Białystok w Kronikach Filmowych

Porządkowania ciąg dalszy! Wczorajsze popołudnie spędziłam na moim kanale na youtubie. Postanowiłam wreszcie pogrupować filmy, które kiedyś polubiłam. Przy okazji, można rzec niemalże już tradycyjnie, natknęłam się na dwa nagrania z Kronik Filmowych. Szczerze polecam!

Powojenna odbudowa Białegostoku:

Białystok – 1972:

Przypominam, że w marcu wrzuciłam na bloga kilka innych filmów o starym Białymstoku: stary Białystok – wybór filmów