Przerwa wakacyjna!

Drodzy Czytelnicy! W najbliższym czasie nie będę zbyt aktywna na moim blogu, ponieważ przede mną nieco dłuższy wyjazd. Po powrocie postaram się Wam tę przerwę nieco zrekompensować, a na tęskne dni oczekiwania polecam aplikację Białystok – Miejsca z historią (wspominałam o niej na fb). Janusz zainstalował ją sobie na swoim telefonie i przekazał mi ostatnio ponad 200 arcyciekawych zdjęć starego Białegostoku. Szczerze polecam, nudzić się nie będziecie!

Pomnik Henryka Sienkiewicza

To chyba jeden z tych nieco mniej znanych pomników w Białymstoku. A właściwie popiersie. Stoi na osiedlu Henryka Sienkiewicza i przedstawia tego właśnie pisarza. Przyznam się, że nigdy nie podeszłam do niego bliżej, ale kilkakrotnie przechodziłam obok i za każdym razem nie miałam przy sobie aparatu :) Za przesłanie poniższego zdjęcia dziękuję Mateuszowi Promykowi. Czy znacie jeszcze inne ciekawe pomniki lub tablice pamiątkowe położone nieco na uboczu? Wszystkim zainteresowanym polecam ten oto link: Miejsca pamięci i pomniki Znajdziecie tu zdjęcia i lokalizacje tablic pamiątkowych, pomników oraz miejsc upamiętniających w naszym mieście.

1016831_149700801891359_557573275_n

Dni Miasta – moja spóźniona refleksja

Zanim wybraliśmy się z Januszem do Portugalii na zasłużony urlop, wzięliśmy dość aktywny udział w Dniach Miasta, o których wspominałam kilka postów wcześniej. Sformułowanie „dość aktywny” jest chyba na miejscu, ponieważ udało się nam zrealizować większość planów poczynionych na ten specjalny weekend. Po wejściu smoka, czyli podróży pociągiem z opóźnieniem o 140 minut, nie mieliśmy specjalnie optymistycznych nastrojów. Zamiast dotrzeć do Białegostoku przed godziną 23, dojechaliśmy w sobotę o 1:20 w nocy. Hurra! Nie spodziewałam się, że po tych wstępnych komplikacjach zechce się nam aktywnie spędzić sobotę, ale jednak organizm ludzki potrafi się szybko zregenerować :) Zrobiliśmy rundę po centrum, załapaliśmy się jeszcze na katarynki, weszliśmy za free do Muzeum Wojska i do Galerii Sleńdzińskich na wystawę fotograficzną (za symboliczną opłatą, aczkolwiek lepiej byłoby, aby i ta wystawa w ten weekend była ogólnodostępna – zdjęcia miasta i ludzi z lat 50 i 60 naprawdę robią wrażenie, ale galeria świeciła pustkami …). Wzięliśmy również udział w Quizie Hetmańskim w Centrum Ludwika Zamenhofa. Wysłuchaliśmy mini-koncertu orkiestr dętych pod chmurką. A wieczorem, jak zresztą tłumy mieszkańców miasta, udaliśmy się na koncert zespołu Hey. Ich stare hity zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają :) Sztuczne ognie tradycyjnie bardzo ładne, choć wystrzeliły na dwie piosenki przed końcem koncertu ;) W niedzielę poszliśmy natomiast rodzinnie do Galerii Arsenał obejrzeć zdjęcie naszego kota :P Faktycznie był! I oczywiście obejrzeliśmy wystawę Animal Planet – sztuka współczesna nie jest łatwa, ale i tak lubię chodzić do Arsenału :) Zrobiłam nawet totem mocy w formie magnesu na lodówkę … No dobra. Nie do końca sama … Mama i Janusz mi pomogli ;) No i jeszcze jedna ciekawostka – tym razem zaproponowałam Januszowi buzę ;) Na moje słowa, że to napój na bazie kaszy jaglanej, zareagował raczej negatywnie, ale później sam wypił prawie całą szklankę. Hihi ;) A gdyby ktoś pytał, czy ja lubię buzę – o tak! Ta obecna nie smakuje pewnie tak jak ta, którą do dziś wspomina moja babcia, ale i tak przypadła mi do gustu!

IMG_0330

IMG_0344

IMG_0346

IMG_0348

Obiecywałam Wam zdjęcie w tej koszulce. Długo czekałam na ładną pogodę, ale się doczekałam. A motyw pasuje do Dni Miasta :)

IMG_0349

IMG_0350

IMG_0351

IMG_0354

IMG_0358

IMG_0360

miejskie landszafty

Nigdy nie przyglądałam się uważnie obrazom sprzedawanym na Rynku Kościuszki i na ulicy Spółdzielczej. Były i będą. Ale ostatnio wpadł mi w oko widok ulicy Lipowej z kościołem św. Rocha w tle. Trochę kiczowaty, wiadomo, ale jednak nietypowy. Nie Rynek, nie fara, nie Pałac Branickich. Kiedyś zastanawiałam się nawet nad tym, żeby w domu powiesić kilka czarno-białych ujęć Białegostoku. I pewnie kiedyś to zrealizuję :) Wszyscy wieszają obrazy z Nowym Jorkiem, Paryżem i innymi wielkimi miastami, ale chyba niewiele osób pokusi się o zdjęcia własnego miasta, które widzi na co dzień lub do którego czuje sentyment. A to chyba całkiem niezły pomysł :)

IMG_0352

ciekawostki na murach

Przy okazji ubiegłorocznych Dni Sztuki Współczesnej w Białymstoku pojawiły się dwa nowe murale: ESSA czyli East Side Street Art Z tak zwanego obiegu wiem, że nie wszystkim przypadły one do gustu. Ja jednak do wszelkich działań tego typu nastawiona jestem bardzo pozytywnie i cieszę się, gdy mimo braku aplauzu ze strony ogółu powstają jednak nowe malowidła na ścianach miejskich kamienic. W tym roku niepozorna kamienica przy ulicy Zamenhofa 5c zyskała kolejny mural, tym razem na ścianie zwróconej w stronę ulicy Spółdzielczej. Nie miałam niestety czasu, aby podejść do niego bliżej, dlatego pokazuję Wam tylko ujęcie z zooma. Może za dwa lata, po kolejnych dwóch edycjach DSW, cała kamienica stanie się jednym wielkim muralem? Bardzo bym sobie tego życzyła! Pamiętam taki ciekawy budynek z Tybingi – pomalowany dosłownie z każdej strony. I wiecie co? Wszyscy zwracali na niego uwagę i robili mu zdjęcia. Może kiedyś i nasze lokalne społeczeństwo nauczy się dostrzegać plusy takiej miejskiej sztuki?

IMG_0353

Dla porównania wspomniany dom w Tybindze:

IMG_1873

Kolejną z tytułowych ciekawostek są oczy na płocie VI LO od strony Białki. Niby nic, a jednak przykuwa uwagę :)

IMG_0328