bloki

W Białymstoku nie tylko kościoły (Witajcie w Mieście Miłosierdzia!), lecz również bloki mieszkalne wyrastają jak grzyby po deszczu. Ups, powinnam chyba jeszcze z osobna wymienić apartamentowce … To przecież teraz takie modne! Nowe bloki powstają na tak zwaną (przeze mnie przynajmniej) warszawską modłę. Oczywiście nic w tym dziwnego, ponieważ wszystkie czołowe firmy deweloperskie z Białegostoku mają od lat swoje budowy również w Warszawie. I tym sposobem mamy w Białymstoku bloki, które swobodnie można byłoby ustawić (nie mogę się powstrzymać i powtórzę za mężem, z zawodu dyrektorem: „To jezioro damy tutaj, a ten niech sobie stoi w zieleni!”) gdzieś na nowym osiedlu strzeżonym w Warszawie i nikt nie zauważyłby wielkiej różnicy. Ilekroć jestem na ulicy Świętokrzyskiej (w Białymstoku!), nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zaraz zobaczę Tesco i stację metra Kabaty (mieszkałam tam kiedyś, wytrzymałam miesiąc i uciekłam do miasta!). Do najciekawszych bloków/apartamentowców zaliczyłabym wieżowiec przy ulicy Żelaznej (historyczne zdjęcie – drewniany dom obecnie w rozbiórce), wieżowiec na rogu ulic Orzeszkowej i Branickiego, bloki przy jednostce wojskowej na Nowym Mieście, lofty w dawnej „tytoniówce”, osiedle przy wspomnianej już ulicy Świętokrzyskiej i oczywiście apartamenty i sunlofty z mojego osiedla :) Co do określenia „lofty” można mieć zastrzeżenie, ponieważ nie powstają one w budynku pofabrycznym, a w dawnym hotelu robotniczym, który zgrabnie wkomponowano pomiędzy dwa nowe wieżowce. Ale klimat industrialny przewidziano – można mieć widok prosto na naszą ECII, którą ja osobiście bardzo lubię. Ci z drugiego wieżowca mają ponoć widok na Puszczę Knyszyńską :) Na temat tego szumnego nazewnictwa toczyło się już wiele dyskusji na forach internetowych. Ciekawie wygląda również Rezydencja Nowy Świat (powalają mnie te nazwy, teraz każdy blok musi jakąś mieć!) i być może w przyszłości rezydencja, czy jak się ona zwie, przy ulicy Piotrkowskiej (w bezpośrednim sąsiedztwie przedszkola – coś dla wielkich miłośników dzieci). Z jednej strony miło, że coś się w mieście buduje i że w Polsce B (ej, ale ponoć nie ma Polski A i B, więc co ja piszę?) ludzie kupują te nowe mieszkania. Z drugiej strony mamy już tyle bloków, że niedługo nie będzie gdzie wcisnąć szpilki. Bloki są wszędzie, wkradają się od lat do historycznych dzielnic i odbierają im na zawsze unikatowy charakter (patrz: Bojary). Co za dużo, to jednak niezdrowo …

Osiedle przy ulicy Świętokrzyskiej:

źródło: Jaz-Bud

Apartamentowiec przy ulicy 1000-lecia Państwa Polskiego widziany z górki na ulicy Sokólskiej oraz z auta :) Pewnie jest już na ukończeniu.

Ciąg dalszy pewnie latem :)

Reklamy

2 uwagi do wpisu “bloki

    • To właśnie te na moim osiedlu ;) Sun lofty ;) Powyżej na zdjęciach, ale zimą i z auta, o lepsze postaram się niedługo:) Fakt – bloki są świetne!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s