biblioteczka regionalna (I)

Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem założenia nowej podgrupy na moim blogu. Chciałabym Wam bowiem zaprezentować książki o Białymstoku, które znam i które mogę polecić lub ewentualnie odradzić. Dziś kilka pozycji historycznych.

1. Białystok. Przewodnik historyczny Andrzeja Lechowskiego

Jest to pozycja obowiązkowa, żeby nie powiedzieć kultowa. Zanim ukazała się jako książka, publikowana była w postaci dodatków do Kuriera Porannego. Po lekturze tego opasłego tomiska (pond 600 stron, ale dużym drukiem i ze zdjęciami) spojrzymy na miasto zupełnie innymi oczami. Przewodnik podzielony jest na kilka części, np. szlak uicy Warszawskiej, Bojary, parki i ogrody, Rynek Kościuszki itd. Ciężko byłoby z nim jednak faktycznie paradować po mieście, bo książka najzwyczajniej w świecie swoje waży :) Ale siedząc wygodnie w domu odbędziemy podróż po dawnym Białymstoku, a czasem nawet i nie tak odległym. Lektura obowiązkowa dla wszystkich pasjonatów!

2. Białystok nie tylko kulturalny 1944-1946 oraz 1945-1947

Obie książki przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Białystok był miastem mocno dotkniętym zniszczeniami II wojny, lata tuż po wojnie nie są jednak powszechnie opisywane. Warto sięgnąć po te publikacje, aby dowiedzieć się, jak szybko i z jakim sukcesem w mieście-ruinie odradzało się życie kulturalne, jaką karierę robił w teatrze (w budynku Kina Ton jeszcze) Zygmunt Kęstowicz, znany szerszej gawiedzi ze swojej ostatniej roli w „Klanie”), jak rozwijał się rynek prasowy oraz kto i jak zdecydował o wyglądzie odbudowywanego Białegostoku. Bardzo przyjemnie się czyta i otwiera oczy na Białystok współczesny.

3. Białystok. Lata 20-ste, lata 30-ste

To musiał być piękny czas … I jak pięknie prezentował się wówczas Białystok … Przy lekturze tej książki dopada mnie szczególna nostalgia, ponieważ czytam o moim, ale jednak nie moim mieście. I tradycyjnie ogarnia mnie smutek, że TAKIE miasto zostało zniszczone. Nie był to oczywiście Kraków, nie wyobrażajcie sobie zbyt wiele ;), ale na tle prostej powojennej zabudowy jawi się jako miasto z duszą. Z kamienicami, wąskimi ulicami … Jak piękna musiała być ulica Kilińskiego z hotelem Ritz, stylową zabudową po obu stronach … Ta książka zapewni Wam podróż w czasie!

Białystok w Dzień Dobry TVN

Nie jestem wielbicielką tej stacji, a już na pewno tego programu, który z niezrozumiałych dla mnie przyczyn zyskał miano kultowego w tak zwanym paśmie śniadaniowym. Ale trzeba przyznać, że Białystok w TVN-ie pojawia się dość często, co dla miasta złe na pewno nie jest. Dziś przypadkiem natrafiłam na link do audycji z 2008 roku (szmat czasu!) – można sobie obejrzeć i momentami załamać ręce (ale tylko momentami:P)

Dzień Dobry TVN – Białystok 2008

Z ciekawostek – w Białymstoku kręcono też 12 odcinek serialu „Układ warszawski”. Miasto wygląda ponoć ładnie. Ponoć, bo sama nie widziałam :) Wam polecam wypowiedź Wojciecha Skibińskiego, który w tej produkcji występował – facet wygląda na autentycznie zaskoczonego, że przyjechał do fajnego, czystego miasta, a nie na koniec świata ;P

Wojciech Skibiński o Białymstoku …

śladami ks. Michała Sopoćki

Białystok jest Miastem Miłosierdzia. Jest też lub przynajmniej pragnie być miastem głogów. To tak na marginesie. Nie byłoby tego Miłosierdzia, gdyby nie ks. Michał Sopoćko i jego działalność w powojennym Białymstoku. Po mieście można spacerować jego szlakiem i odkrywać miejsca, z którymi był związany. Wrzuciłam już kilka zdjęć tablic ze stacji na tym szlaku, dziś pojawi się kolejna. Wisi na budynku przy ulicy Słonimskiej 8 (obecnie Dom Dziecka nr 1).

A tak prezentuje się sam budynek:

http://www.awsd.bialystok.pl/historia/zdj4a.jpg