a tu kiedyś była synagoga …

Nie sposób pisać o Białymstoku i robić zdjęcia budynkom, pomijając przy tym temat żydowskiej mniejszości w przedwojennym mieście. Ponownie pojawia się podział na Białystok przed- i powojenny, ale prawda jest taka, że po wojnie powstało właściwie inne miasto, które z tym starym Białymstokiem miało i ma coraz mniej wspólnego. Po części niestety, po części jednak „stety”, bo nie wszystko wyglądało tak ładnie i idyllicznie, jak niektórzy próbują to teraz pokazywać. Kiedy ktoś pyta mnie, jak było kiedyś, polecam tę stronę: historia miasta w fotografii Warto kliknąć na lata dwudzieste i trzydzieste oraz na okres wojenny i powojenny. Taka wycieczka do przeszłości może wiele uświadomić :) Nie da się jednak zaprzeczyć, że mniejszość żydowska stanowiła istotną część społeczeństwa miasta. Wielu znanych polskich Żydów, jak chociażby świetny malarz Max Weber, piękna aktorka Nora Ney czy pomysłowy okulista Ludwik Zamenhof (o nim przy innej okazji obszerniej), pochodziło właśnie z Białegostoku. Jednak białostoccy Żydzi to głównie fabrykanci i kupcy. Żydowskiej historii miasta została poświęcona broszura opracowana przez studentów UwB, z której trochę skorzystam: Szlak Dziedzictwa Żydowskiego w Białymstoku

W Białymstoku synagog było bardzo dużo. Dziś są trzy. Oczywiście budynki, bo żaden z nich nie jest już synagogą. Oprócz najładniejszej i odrestaurowanej synagogi z ulicy Pięknej (synagoga Piaskower – dziś na osiedlu Piaski, nieprzypadkowo), są jeszcze dwa budynki, na pewno nie tak dobrze wyeksponowane i przez wielu zapomniane.

Aż trudno uwierzyć, że niski, brudny i zaniedbany budynek przy ulicy Branickiego 3, tuż za Hotelem Gołębiewskim, był kiedyś synagogą dla elit. Oczywiście prezentował się okazale, dziś nic nie wskazuje na lata dawnej świetności. Ale kiedy wejdziemy w podwórze, zobaczymy wystającą ze ściany wschodniej szafę ołtarzową (w niej przechowywano Torę). I od razu zwykły „klocek” zaczniemy postrzegać inaczej. Ciekawe, co się z nim stanie. Pewnie jak zwykle przeszkodą w renowacji są problemy własnościowe albo brak zainteresowania ze strony Izraela …

Synagoga Cytronów przy ulicy Waryńskiego (o niej pisałam wczoraj), ale już po jej drugiej stronie, tej z kocimi łbami, ma się jednak o wiele lepiej. W budynku mieści się bardzo dobrze prosperująca Galeria im. Sleńdzińskich: link do galerii Jako dziecko chodziłam tam na zajęcia plastyczne. Bardzo mi się podobało, dużo malowaliśmy. Tak budynek wyglądał wiosną tego roku:

W tym przedwojennym Białymstoku znajdowała się jeszcze Wielka Synagoga. Nie dotrwała do naszych czasów. W 1941 roku została podpalona przez hitlerowców, zginęło wówczas trzy tysiące Żydów, a z samej synagogi pozostała tylko żelazna konstrukcja kopuły, która dziś spełnia funkcję pomnika:

Dla porównania – Wielka Synagoga przed spaleniem. Zdjęcie znajduje się na stronie wirtualny sztetl

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s