zmiksowany Rynek Kościuszki

Do szału doprowadzają mnie wszyscy Ci, z pismakami z niektórych lokalnych gazet na czele włącznie, którzy upodobali sobie nazywanie Rynku Kościuszki niejakim „placem miejskim”. Jestem bardzo na NIE. Rynek Kościuszki zawsze był Rynkiem Kościuszki, chociaż jeszcze nie tak dawno rynku nie przypominał. Ze starych zdjęć i z opowieści babć wynika, że przed wojną na Rynku kwitło życie towarzyskie. Po wojnie na tym terenie nie pozostało nic. Dosłownie nic. Nawet nie było ratusza, bo został rozebrany przez Sowietów. W planach było ustawienie w tym miejscu monumentalnego pomnika Stalina … O mein Gott! Na szczęście ostatecznie do tego nie doszło, ale ratusz został odbudowany dopiero po wojnie. Czytałam swego czasu w pewnej bardzo fajnej książce o planach zabudowy Rynku Kościuszki po wojnie. Wspomniany już przeze mnie Stanisław Bukowski (notka o Bojarach) zaprojektował zabudowę stylizowaną na przedwojenną. No, powiedzmy, częściowo mu wyszło, częściowo nie :) W miejscu budynku na rogu ul. Sienkiewicza, gdzie kiedyś był Empik, a później sklep Nike i restauracja Sabatino, stała wspaniała kolumnada, wcale nie tak zniszczona, ale niestety została wyburzona (nóż w kieszeni już mi się otworzył na maksa). I „dzięki” temu stoi teraz na rogu straszydło. Chociaż widziałam projekt renowacji. Trafiony. Oby tylko szybciej!! W ogóle jeszcze sporo jest na Rynku do zrobienia, ale chyba jest już bliżej niż dalej. Dziś wrzucę mieszankę zdjęć, które zrobiłam do tej pory. Część z nich wylądowała już kiedyś na facebooku, ale w galeriach zabrakło miejsca … Z  czasem będę wrzucać nowe foty. Świeższe.

Oto i ratusz. Taki śmieszny. Nigdy nie był siedzibą władz miejskich :) Dziś mieści się w nim Muzeum Podlaskie w Białymstoku:

Budynek banku PKO. Jeden z ładniejszych. Odnowiony jako pierwszy:

Widok na Astorię i na kościół farny. Z czasem będzie o nim więcej, bo jest o czym pisać i co fotografować:

Przed YCD Po prostu bitwa. Na samej imprezie nie byłam, widziałam tylko tłumy na zdjęciach. Najbardziej podoba mi się jednak nowoczesny marszałek …

Drobna architektura :)

Myślałam, że nie ma już Pepsi-Coli, a to nówka sztuka:

Kiedyś myślałam, że wszystkie obrazy na Rynku są takie kiczowate. A jednak niekoniecznie:

Pozdro dla pana! Bardzo ładnie malował :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s